„Musi się pani chronić przed Leszkiem” – usłyszałam od lekarki, która badała mojego męża od depresji. Myślałam, że to jakaś pomyłka. Wracałam z nim do domu, trzymałam go za rękę, dbałam o niego w…
– Marysiu, musi się pani chronić przed Leszkiem. Siedziałam w małym, zagraconym gabinecie doktor Nowak, a jej słowa uderzyły mnie jak obuchem. Przyszłam tu z mężem na rutynową konsultację w sprawie jego depresji. Miałam nadzieję na nowe leki, skierowanie do specjalisty, cokolwiek. Zamiast tego lekarka, którą widziałam pierwszy raz w życiu, patrzyła na mnie z … Read more