Stałem na podjeździe, a przed drzwiami piętrzyły się kartony z moim całym życiem. Mój syn i synowa właśnie wymienili zamki, zanim wróciłem z górskiej wędrówki. „Jesteśmy wdzięczni, ale wdzięczność…
Mój syn i jego żona spakowali wszystkie moje rzeczy do kartonów, ustawili je przed drzwiami wejściowymi i oznajmili mi, że nie jestem już mile widziany w tym domu. Stałem na podjeździe w Leinfelden-Echterdingen, a 65 lat mojego życia było rozrzucone wokół mnie jak na pchlim targu, którego nikt nie zamawiał. Nie krzyczałem, nie błagałem. Wyjąłem … Read more