Na OIOM-ie rzucił we mnie papierami rozwodowymi, nie wiedząc, że mój podpis to początek jego końca.
Sala na Oddziale Intensywnej Terapii w szpitalu przy ulicy Banacha w Warszawie pachniała metalem i tanią chemią do dezynfekcji. Powietrze było gęste od ciszy przerywanej jedynie jednostajnym pikaniem kardiomonitora. To tutaj, w sterylnej klatce, 32-letnia Magdalena walczyła o każdy oddech po tragicznym wypadku na trasie S7, który pozostawił ją sparaliżowaną i uwięzioną we własnym ciele. … Read more